Życie jest jak film... Czasem mam wrażenie, że to co się dzieje w moim życiu jest za sprawą jakiegoś scenariusza... Tyle że wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt iż mam wrażenie, że jestem w tym "filmie" postacią drugoplanową mimo że powinnam być pierwszo. Tak jakby ktoś sterował tym co ma się zdarzyć. Chciałabym umieć kontrolować to co się dzieje, ale nie potrafię. Czy wy też tak macie, że idziecie gdzieś np. Do jakiejś ważnej dla was osoby, wiecie co chcecie powiedzieć, bardzo wam na tym zależy i nagle... Jakby za sprawą jakiegoś rozkazu zakręcacie i w końcu nie podchodzicie... Przez kilka miesięcy uczyłam się jak być obojętna na wiele sytuacji po to by nikt mnie nie zranił. To naprawdę zadziałało. Teraz zaczęłam uczyć się jak żyć spontanicznie, ale nie zawsze mi wychodzi. Porostu! Żyć na całego! Chcecie się do kogoś przytulic to to zróbcie! Chcecie się no nie wiem... Pobić to to zróbcie! Czasem nie warto patrzeć na to co będzie potem bo potem to może być koniec świata. Jeżeli w tej chwili jesteście pewni, że to wam przyniesie szczęście to... Droga wolna... Człowiek traci więcej czasu w życiu na myśleniu niż na działaniu. Jeżeli to ma was uszczęśliwić to jakie są powody by tego nie robić? Oczywiście zdrowy rozsądek, umiar bla bla bla. To nie jest ważne. Jeżeli to wam coś da. I jesteście pewni, że nie będziecie żałować decyzji to kto wam zabrania żyć własnym życiem
Żyć na własną rękę... Oczywiście daje wam takie kazania a sama w 100% tak nie robię, ale próbuje. A nawet jeżeli zrobicie coś i nie pomyślicie to co z tego? Człowiek uczy się na błędach. Błędy które kiedykolwiek w życiu popełnimy będą dla nas nauczą na drugi raz... Bo w końcu nie da się jednego błędu popełnić dwa razy... Za drugim razem to jest już nasza decyzja o popełnieniu go... Uffff się rozgrzałam... Życie to jakiś scenariusz pełny pasma porażek, ale w sumie zawsze koniec musi być dobry wiec jeżeli jeszcze go nie ma to znaczy, że to jeszcze nie jest koniec...
Ps: Usiądźcie teraz wygodnie... Pomyślcie co chcecie zrobić i.... Porostu to zróbcie. To wasze życie i nikt go za was nie przeżyje...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz