poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Tęsknota

Dawno nic nie pisałam.  Było to spowodowane, tym ze wyjechałam na wakacje do innego kraju.  Ostatnio coś dziwnego się stało...   Zanim wyjechałam moim największym celem było pogadanie z najlepszym przyjacielem,  którego dawno nie widziałam.  Miał on ostatnio poważne problemy i zależało mi bardzo by mógł mi o nich ponarzekać.  Sama miałam mu wiele do powiedzenia.  Niestety los dał mi w kość.  Nie zdążyłam...    Wyjechałam...   Wrócę dopiero 28 Sierpnia...  Miesiąc MIESIĄC!   NIE DAM RADY!  To jest takie przykre kiedy rozmowa ja za poważna na smsy i kiedy dzieli cie od danej osoby tysiące kilometrów i możesz pogadać dopiero za miesiąc.  A to jest sprawa na teraz a nie na potem...
Dręczy mnie to w środku...  Dręczy mnie to do tego stopnia, że codziennie mam dziwne sny związane z nim.  Mam takie wrażenie, że jedyne miejsce gdzie mogę się z nim kontaktować i gdzie mogę z nim przebywać to moje sny...   (trochę naciagniete z filmu "Incepcja" uwielbiam ten film, jeden z moich ulubionych :D)   dobra dobra...  Odliczam dni...  Przez niego nie mogę się skupić na wakacjach :)    Tysiące kilometrów nie spowodują, że stracę nadzieje.  Jeszcze go spotkam...     Inna sprawa, że ja naprawdę za nim tęsknię....      Kocham go...  Jest moim "bratem"     ważne co jest tu i teraz.  Potem się zobaczy jak to się potoczy.  


Ps: Postaram się częściej pisać.  Pomimo to,  że nikt nie czyta moich postów jestem zadowolona, że mam tego bloga...    Ochlonelam...  Wygadalam się... Juz mi lepiej...