niedziela, 12 lipca 2015

:)

Ahh to życie :)
Założyłam bloga by dzielić się moimi życiowymi problemami :D i pomimo to,  że nadal je mam to jakoś nie chce mi się o nich pisać.   Poprostu nie.  Mimo to nie rozumiem tego jak można próbować na sile o kimś zapomnieć.  Człowiek zaprzyjaźnia się z kimś po to by mimo wszystko gdzieś tam w głowie zawsze mieć te dobre chwile z tą osobą a nie po to by tak nagle po tym wszystkim co się stało wyczyścić sobie go z pamięci...  Nieważne...  cóż tak to jest z ludźmi.  Najczęściej dotyka to ludzi którzy się zgubili w tym całym życiu.  Albo ludzi, którzy próbują uciec od problemów i ich pretekstem jest zapomnienie.  Idioci...
W sumie takie osoby mają problem.  Powinniśmy przy nich być i ich wspierać, ale,  tak naprawdę jak?  Skoro chcą nas zapomnieć :D

Ahhh jak mnie śmieszy to kiedy ludzie na siłę wymyślają problemy :'')


A co do mojego życia to jest zajebiscie.  Chociaż... W sumie nie :) ale myślę pozytywnie.

Pije kawę oglądam film...  "love, rosie"  jakoś Lubie go.  Oglądając go nie skupiam się na miłości tylko na tej niesamowitej damsko-meskiej.  Piękne

A wy co robicie?  :)

PS : Jaki jest wasz ulubiony film? Może ja wam też kiedyś napisze o Michale ulubionych :)

środa, 1 lipca 2015

Cała ja... Rozdział 1

Czasem mam wrażenie,  że jest za łatwo.  Dlatego ciągle los nam daje przeszkody by się uczyć...  Tyle że...  Ja nie chce się uczyć.
W ostatnim czasie spotkało mnie bardzo dużo zła.  Moje wszystkie przyjaciółki okazały się fałszywe.  Poprostu nie rozumiem ludzi którzy obgadują mnie cały czas,  ale nie mają odwagi by powiedzieć mi to co myślą w twarz.  To jest dla mnie tchórzenie.  Kolejny krok bycia spontanicznym.  Jeżeli chcemy być spontaniczni to musimy bardzo dużą uwagę przykładać do tego co myślimy i czujemy.  Jeżeli jesteśmy na kogoś zli to poprostu mu to powiedzmy.  Jeżeli nasze myśli tkwią cały czas w głowie to uwierzcie...  Prędzej czy później napewno wybuchniemy i wszystkie emocje z nas wylecą...   Zrozumiałam tylko jedno...                                                                    MAM TAK KU*WA ZAJE*ISTE ZYCIE,  ŻE LUDZIE MUSZA CIAGLE O NIM GADAĆ!
no ale to chyba zaleta...  Chociaż w sumie nie...

Jestem szczęśliwa bo mimo to wszystko są osoby,  które mnie wspierają i mogę na nie liczyć...   Są trzy takie osoby...  Moi przyjaciele. Moi bracia...  (oczywiście nie prawdziwi)...


W dupie mam te zjebane dzieci co mówią,   o tym ze jestem dwulicowa i pojebana...
Może i jestem...     Ale i tak wolę być tym czymś niż ich marionetką i udawać kogoś kim nigdy nie będę


PS:   Rada numer 1...   Zawsze kieruj się tym co myślisz...  Nawet jeżeli to wszystko zniszczy.  Pamiętaj,  że Ty jesteś Panem swojego życia...    Zawsze pamiętaj by być postacią pierwszoplanową w swoim filmie...
Twój film opowiada o tobie...  Pamiętaj...